Media donoszą, że Polska Fundacja Narodowa płaciła miliony złotych za prowadzenie profilu, który na youtube ma tylko kilkunastu subskrybentów. Ponadto, według dziennikarzy, zatrudnieni PR-owcy Polskiej mieli wystawić Fundacji Narodowej rachunek za organizowanie spotkań z VIP-ami, które w ogóle się nie odbyły. Dziennikarze podają również, że Amerykanie wycenili też m.in. wysyłanie e-maili czy jedzenie dla pracowników firmy. Lunche, jak podają dziennikarze, kosztowały więcej niż np. wykupienie reklam dla polskich profili na Twitterze.
Powiązani:
Maciej Świrski
Źródło:
Fot.: Kancelaria Premiera from Poland, PDM-owner, via Wikimedia Commons
















